Moja mała królewna
sukieneczka,której już miałam się pozbyć.Zakupiłam ją na jednej z aukcji internetowej.Była szeroka, porwana i szara...Jakby córka ją ubrała ,bardziej przypominałaby mi postać z kopciuszka niż królewnę,którą miała zagrać na szkolnym przedstawieniu.Cały dół sukienki postanowiłam wywaliłam zostawiając górą warstwę tiulu ,troszkę pozwężałam i podszyłam.Efekt sam nas miło zaskoczył...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz